Zaczyna się od tego, że na Zielone Wzgórze w Avonlea przybywa nie chłopiec, lecz jedenastoletnia, rudowłosa dziewczynka, osóbka o nieprzeciętnym temperamencie i wybujałej fantazji...
Inspiracja do napisania powieści były własne doświadczenia autorki, a także doniesienia prasowe o pomyłce w adopcji (zamiast spodziewanego chłopca do oczekującej rodziny przybyła dziewczynka)
Komentarze
Prześlij komentarz